Dark Butterfly

Temat: dobór_obuwia_stopy końsko-szpotawe po operacji
I jeszcze co do hasła rehabilitacja po operaccji niepotrzebna, "życie wyrehabilituje":
Poznałem niedawno pewną mamę, jej dziecko urodziło się z jedną stopą końsko - szpotawą.
Operacja w wieku 6 mcy, lekarz operujący (dość znane nazwisko w Polsce, trzeba przyznać, że dobrze operuje) stwierdził,że absolutnie żadna rehabilitacja nie będzie potrzebna po zabiegu, żadne buty, ćwiczenia i te sprawy.
Wystarczy, jak dziecko pojeździ sobie na rowerze, gdy dorośnie.
Dzisiaj dziecko ma 3 latka i w rezultacie zaniedbanej rehabilitacji boczne skrzywienie kręgosłupa, które poszło od stopy- bo oczywiście nastapił nawrót deformacji.
Tak to właśnie czasami życie rehabilituje...

Pozdrawiam
Mariusz
PS. Napisałem o tym tylko dlatego, gdyż widzę, że temat ma sporo wyświetleń, może więc komuś zainteresowanemu, kto spotka się z podobną ignorancką postawą lekarza da do myślenia, pomoże, oby.
Nie mam natomiast na myśli konkretnych osób, które dotychczas wypowiadały się w tym temacie na forum.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=23739



Temat: dobór_obuwia_stopy końsko-szpotawe po operacji
Witam! Na powstanie stópek szpotawych jest tak wiele teorii jaki i na powstanie stóp końsko-szpotawych z spastycznym niedowładem włącznie. Mysle, że potrzebne są dokładne badania, bo kazdy przypadek może mieć inną przyczynę i nie ma co samemu gdybać dlaczego? Na szczeście medycyna idzie do przodu więc na pewno lekarze bedą w stanie ustawic Twojej córce stópki tak żeby było dobrze. A to że są nawroty to niestety tak to jest ze stopami z ta wadą, wydaje się że już wszystko bedzie ok, a stopy z powrotem wracają do wadliwego ustawienia. Wszytko się skończy jak stópka przestanie rosnąć, do tego czasu trzeba mieć się na baczności, kontrolować i wszelkie zmiany zgłaszać do ortopedy. Uczulam na to rodziców! A i jeszcze ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia! Rehabilitacja to podstawa w uzyskaniu dobrych wyników leczenia.
Pozdrowionka i wytrwałości życze, a wszystko będzie dobrze!
Nadia
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=23739


Temat: ... Lipcowe Słoneczka ...
Fila moja Zuza też ma stopę końsko-szpotawą.
Justyna na prawdę nie ma się czym przejmować, mnóstwo dzieci spotykamy na rehabilitacjach, które mają wzmożone napięcie mięśniowe, nie tylko wcześniaki. Kilka zabiegów i ćwiczeń i będzie ok.
malina Zosia urocza, ach ta czuprynka
Dzisiaj odłożyłam pierwsze za małe ciuszki, rośnie mi dziecię i jest już coraz bardziej kumate
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=63157


Temat: sprawność rączek
Witam,
moja córeczka 5,5 letnia również z artrogrypozą podobnie jak Wasze dzieci ma typowe objawy : stopy końsko-szpotawe (ma całkowicie usunięte kości skokowe !!!), sztywność wszystkich stawów w tym nadgarstki i paluszki. Mała była oczywiście ćwiczona od urodzenia ale nikt z lekarzy nie dawał szansy, że te sztywne paluszki kiedyś "ruszą". Nawet proponowano byśmy zrobili rtg dłoni bo nie wiadomo było czy tam są wykształcone stawy - taka diagnoza mną wstrząsnęła. Ale wytrwale ćwiczyłam każdy paluszek, dzięki temu biernie można był już je zginać (ok. 25-30 % całkowitego zgięcia). Moja córeczka sama niestety nie potrafiła... Lekarze mówili, że może nie ma przekazu bodźców nerwowych, że są słabe mięśnie itd. I wreszcie 2 tygodnie temu podczas ćwiczeń mój skarb zgiął paluszek wskazujący lewej ręki i dwa paluszki prawej (zgięcie niewielkie ok. 1 cm , ale jaka radość). Ten postęp dodał mi nowego zapału, mam nadzieję, że w końcu będzie mogła ruszać wszystkimi. Jeśli chodzi o przykurcze w nadgarstku kontaktowaliśmy się z prof. Romanowiczem z kliniki w Poznaniu (specjalista chirurgii dłoni), przyjmuje on również w Centrum Medycznym LIM w Warszawie (w hotelu Marriott). Mówił, że jest w stanie poprawić wygląd nadgarstka aby nie był taki skręcony i opadający ku dołowi, ale istnieje niebezpieczeństwo powikłań - częściowej utraty sprawności. To ryzyko zadecydowało o naszej decyzji. Pan profesor jest osobą bardzo konkretną, wiele nam wyjaśnił, myślę że warto wybrać się do niego na konsultacje.
Ale się rozpisałam...
Źródło: artrogrypoza.fora.pl/a/a,32.html


Temat: Moj blog - Moje stopy
Witaj Gothy!!! Wspaniale, że będziesz się dzieliła z innymi swoim doświadczeniami w pokonywaniu swojej choroby stóp! Ja niestety oprócz bioder miałam od dzieciństwa problemy ze stopami. Fachowo nazwane końsko - szpotawe i finalnie operowane w 1997 roku w Otwockim szpitalu przez dr Czopa. Zanim jednak to nastąpiło miałam bardzo długą drogę ćwiczeń, odpowiednich butów, wkładek.
Jeżeli chodzi o bloga, to z wielką chęcią będę jego czytelniczką a jeśli będę mogła Ci w czymś pomóc, to daj znać na prv.
Źródło: forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=276


Temat:
"Zdarza się, że stopy już od urodzenia są zniekształcone, gdyż źle ustawiły się kości. Najczęściej zdarza się stopa końsko - szpotawa. Stopy skierowane są palcami do siebie i tak odwrócone, że z podłożem styka się tylko zewnętrzna krawędź podeszwy. Chorobą może być dotknięta jedna noga lub obydwie. Największa szansa na usunięcie tej wady jest wtedy, gdy zacznie się ją korygować już w pierwszych dniach po urodzeniu. Ortopeda pokaże, jak codziennie masować i rozciągać stopę, by przywrócić jej naturalne ustawienie. Nie należy tego robić na siłę!

Przy stopach końsko szpotawych masaż i ćwiczenia jednak nie wystarczą. Konieczna jest korekcja stopy zmienianymi często, nawet co kilka dni gipsami lub łuskami gipsowymi (jak często się to robi, zależy od postępów leczenia).

Efekty ćwiczeń utrwalą zakładane przez kilka lat na noc specjalne aluminiowe szyny. Mają one kształt wysokiego buta, przeciętego wzdłuż i wyścielonego wewnątrz watą. Każdą z połówek nakłada się na zewnętrzną stronę nóżek i przymocowuje bandażem. Dzięki temu stopy są w prawidłowym położeniu przez całą noc. Czasem lekarz zaleca inną szynę: dwa buciki złączone prętem przymocowanym do podeszew. Malec nie może się w czasie snu uwolnić z takiego "rusztowania" i efekty ćwiczeń utrwalają się.

Gdy stopa nie poddaje się ćwiczeniom, bo leczenie zostało rozpoczęte za późno lub było prowadzone niesystematycznie, konieczna jest operacja. Przeprowadza się ją zwykle u dzieci, które ukończyły dwa lata. Po zabiegu zakłada się gips, a po jego zdjęciu zaczynają się żmudne ćwiczenia i nauka chodzenia. O wyleczeniu można mówić dopiero wtedy, gdy stopy zaczną prawidłowo rosnąć, a chodzenie nie będzie dla dziecka problemem." źródło: http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54938,1396491.html?as=2&ias=3
Źródło: wadystop.fora.pl/a/a,4.html


Temat: dobór_obuwia_stopy końsko-szpotawe po operacji

I jeszcze co do hasła rehabilitacja po operaccji niepotrzebna, "życie wyrehabilituje":
Poznałem niedawno pewną  mamę, jej dziecko urodziło się z jedną stopą końsko - szpotawą.
Operacja w wieku 6 mcy, lekarz operujący (dość znane nazwisko w Polsce, trzeba przyznać, że dobrze operuje) stwierdził,że absolutnie żadna rehabilitacja nie będzie potrzebna po zabiegu, żadne  buty, ćwiczenia i te sprawy.
Wystarczy, jak dziecko pojeździ sobie na rowerze, gdy dorośnie.
Dzisiaj dziecko ma 3 latka i w rezultacie zaniedbanej rehabilitacji boczne skrzywienie kręgosłupa, które poszło od stopy- bo oczywiście nastapił nawrót deformacji.
Tak to właśnie czasami życie rehabilituje...  
Pozdrawiam
Mariusz
PS. Napisałem o tym tylko dlatego, gdyż widzę, że temat ma sporo wyświetleń, może więc komuś zainteresowanemu, kto spotka się z podobną ignorancką  postawą lekarza  da do myślenia, pomoże, oby.  
Nie mam natomiast na myśli konkretnych osób, które dotychczas  wypowiadały się w tym temacie na forum.


W związku z pytaniami, jak mogło dojść
do tego skrzywienia kręgosłupa odpowiadam:
chłopiec po operacji jednej stopy
ma całą tą nóżkę operowaną krótszą, minimalnie,
ale jednak krótszą.
Oczywiście nikt na to nie zwrócił uwagi
po zabiegu, dlatego ciężar ciała
w trakcie chodzenia bez łusek/butów ortopedycznych
był rozkładany nierównomiernie na obie strony
(nogi- krótszą i dłuższą).W skrócie -w ten oto sposób doszło
do bocznego skrzywienia kręgosłupa, zwanego skoliozą.
Dziecko powinno mieć korygującą wkładkę/łuskę,
która m.in. podwyższyłaby tą nóżkę krótszą,
wyrównując do dłuższej. Wówczas, podczas chodzenia,
ciężar ciała rozkładany byłby równomiernie, a nie głównie
na jedną stronę.
Niestety, skąd mogła wiedzieć o tym matka,
(różnica dł. była minimalna), skoro p. doktor powiedział/a,
że żadna rehabilitacja nie będzie potrzebna, niech sobie
tylko w przyszłości dzieciak pojeździ na rowerze.
Pewnie pojeździ, ale akurat w tym przypadku to nic nie pomoże...


Wniosek dla rodziców z dziećmi dotkniętymi wadą
stopy końsko-szpotawe”, zwłaszcza dla tych, których dziecko
było operowane na jedną stopę: warto
poprosić/dopilnować/domagać się,
aby lekarz zmierzył dokładnie długość obu nóżek (choć
niestety nie każdy potrafi to zrobić). Rzecz podstawowa
(na pewno nie zaszkodzi !), jednak często pomijana.


Wszystkim rodzicom dużo siły i wytrwałości życzę

Mariusz
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=23739